Po modlitwie, jako wyraz naszej łączności w modlitwie wstawienniczej, udaliśmy się do domu jednego z naszych Parafian. Cierpi on od dłuższego czasu i nie może uczestniczyć w naszej modlitwie osobiście. Pomodliliśmy się tam i zostawiliśmy także dla niego pomoc w postaci materialnej. Dziękujemy wszystkim za hojność i obecność. Tego wieczoru po raz pierwszy poczuliśmy mróz, ale nie przeraził on nikogo z nas. Do zobaczenia już 3 lutego.